Tag: city tour

Bath – jego rzymska historia – dzień zwiedzania na rowerze

Bath- nie było na naszej liście miejsc do odwiedzenie, zawitaliśmy do niego przypadkiem i też spontanicznie zdecydowaliśmy się na przetestowanie miejskich rowerów. Ale nie tylko. Miasto to słynie ze swoich leczniczych ciepłych źródeł, na których dobroczynnym działaniu poznali się rzymianie i wybudowali tu kompleks łaźni rzymskich a nawet świątynie. Termy…

czytaj dalej

Neapol – miasto sztuki – gdzie chaos łaczy sie z harmonią

punkt widokowy przy zamku Sant Elmo Neapol – dobry na każdą porę  Czytając o Neapolu można odnieść mieszane uczucia, jedni narzekają na jego chaotyczność i hałas, inni na zalegające śmieci na ulicach, jeszcze inni znów piszą o wielkiej miłości do miasta i jego zabytków i jego ukrytego piękna. Neapol to też…

czytaj dalej

Wezuwiusz- komercyjnie

W tym poście znajdziecie informacje jak dostaliśmy się na szczyt wulkanu Wezuwiusz z Neapolu. Ciekawostka! Nie wiem jak my to robimy ale zawsze w każdym miejscu „robimy” za informację turystyczną. Wyobraźcie sobie autobus pełen ludzi ale młoda pani akurat nas pyta (w języku spanish-english) czy ten autobus zatrzymuje się przy…

czytaj dalej

Spacer po Rzymie- nocna wersja

Rzym- Zwiedzanie nocą  Piazza del Popolo Po zachodzie słońca wracamy na plac del Popolo i  idziemy zobaczyć Tyber. Przechodzimy Mostem Margherita a wracamy Mostem Cavour. Podejmujemy spontanicznie decyzje, że nie ma sensu jechać metrem do miejsca naszego noclegu, przejdziemy się „ten kawałek” pieszo. Nasz powrót trwał dobre dwie godziny. I…

czytaj dalej

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu i dlatego są tam tłumy! Spacer po Rzymie

Rzym– jest naszym miastem numer dwa tegorocznej kwietniowej „majówki” we Włoszech. Do włoskiej stolicy docieramy punktualnie rozpędzonym pendolino o 10.22. Znajdujemy ulice i kwaterę, gdzie będziemy nocować. Odbieramy szybko klucze od właściciela , walizki zostawiamy w pokoju i wyruszamy w miasto trzymając mapkę otrzymaną w gratisie od naszego hosta. Zaledwie…

czytaj dalej

Amsterdam. Marihuana i dzielnica czerwonych latarni- tylko tyle, a może coś więcej?

Amsterdam… Hmm no właśnie rozreklamowany w świecie dzięki coffie shopom i dzielnicy czerwonych latarń. Kraina gdzie normalnie i zwyczajnie to co nielegalne, w Holandii jest legalne. Tak o tym też napiszę w dalszej części. Ale czy na tym rozpoczyna się i kończy Amsterdam? Czy Amsterdam to tylko dragi i prostytutki?…

czytaj dalej